„Jedyne co nas ogranicza przy spełnianiu marzeń, to nasza własna wyobraźnia. Sukces jest efektem ciężkiej pracy, cierpliwości, pokory i wiary, że wszystko w życiu jest możliwe”

Martyna Wojciechowska

Chciałabym żebyście mogli poznać niezwykłą kobietę o imieniu Katarzyna.

Kasia pomimo przeciwności i choroby z którą się zmaga, realizuje swoje marzenia  z pasją i miłością.
Kasia była również kursantką jednego z moich szkoleń z masaży Spa&Wellness.

Spotkałyśmy się po raz pierwszy w lutym w Krakowie, tego roku i od tego momentu jestem pełna podziwu dla Kasi, jaką przeszła przemianę i jak wiele rzeczy w jej życiu uległo zmianie.

Pamiętam również naszą pierwszą rozmowę, poprzedzającą nasze zimowe spotkanie.
Rozmawiałyśmy chyba z godzinę o obawach, strachu i jej wątpliwościach, czy aby na pewno powinna iść w tym kierunku.

Powiedziałam jej wtedy: „Kasiu, przyjedź”.
Przyjechała i postawiła na siebie. Dzięki mojemu wsparciu jej wątpliwości malały z każdą chwilą. Uwierzyła nie tylko mnie, ale przede wszystkim samej sobie, przekonując się, że jej wątpliwości są tylko w jej głowie.

Niestety muszę Was rozczarować, wątpliwości i pewność przychodzi z doświadczeniem, poprzez konfrontacje z nimi, gdyż zmierzenie się z samym sobą pozwala wyzbyć się lęku.

 

Dziś Kasia jest bioenergoterapeutką, specjalistką od masaży czekoladą, bańką chińską, kamieniami, miodem i piórami, intensywnych masaży rozluźniających całego ciała. Prywatnie artystyczna modelka i znakomita pisarka. Twórczyni swojego autorskiego masażu, opartego na bodźcach, które można uzyskać poprzez konkretne formy masażu.

Kim jest Kasia?

Kwiatem, który rozkwitł.
Pisklęciem które wykluło się ze skorupki i dopóki się nie wykluło, okropnie się bało świata.  Teraz  ptak, który szykuje się do swojego pierwszego lotu. I za każdym razem poznając świat,  czuje się pewniej.

Z każdym masażem, który wykonuję mocniej w siebie wierzę.

Był czas, że bałam się pozwolić sobie na bycie sobą .Tak naprawdę wypuścić na wolność tę wariatkę i wizjonerkę w masażach.

Nigdy nie trzymałam się też ściśle określonego skryptu, tylko robiłam to co czułam.

Dotyk dostosowuję do człowieka. Każdy masaż jest inny, bo ja dopasowuję się do klienta. Każdy klient, to dla mnie przede wszystkim człowiek, który z jakiejś ważnej dla niego potrzeby, zawitał na mojej leżance.

Tak, pamiętam jeszcze ten moment, gdy szukałam pracy i nikt nie chciał mnie przyjąć. Postanowiłam wtedy stworzyć własną drogę zawodową, by w 100 % pasowała do mnie.

Wiesz, pomyślałam wtedy, że jestem zbyt dobra, żeby starać się dalej o pracę w miejscu, w którym mnie nie chcą. Ten moment zapalił we mnie wiarę i pewność, która nie gaśnie, tylko rośnie w siłę, niezależnie od tego, co czeka mnie w przyszłości.

Co takiego się wtedy zadziało?

Potrzebowałam pieniędzy, żeby wystartować z masażami, żeby móc kupić podstawowe produkty i łóżko do masażu. Finansowo pomogli mi wtedy przyjaciele, którzy bez zawahania uwierzyli we mnie. Ja wtedy jeszcze w  siebie nie wierzyłam.  W tydzień zapracowałam i oddałam dług.

Bałam się założyć firmę, bałam się, że inni nie zaakceptują mnie z tą moją dziwacznością. Strach wynikał z tego, że się obawiałam odtrącenia.

Teraz widzę iskierki w swoich oczach. Ja czuję, że mam pasję, która mnie utrzymuje, a nie że ja muszę się utrzymywać, żeby mieć pasję.Ta moja wdzięczność stała się moją oznaką jakości i wyjątkowości.

Teraz wiem, że sobie poradzę. Otoczenie wspierające, które stworzyłam, pozwoliło mi przezwyciężyć strach.

Wiara innych we mnie, pozwoliła mi uwierzyć.

Jesteś gotowa powiedzieć o chorobie z którą się zmagasz?

Tak, wygląda to tak, że nie mogę robić masaży na ilość, tylko stawiam na jakość, potrzebuję więcej czasu na regenerację.

Jednym z powodów tego, dlaczego jestem sama swoim szefem jest to, że jak nie będę danego dnia na siłach, to wiem, że mogę zadzwonić do moich klientów i powiedzieć, że dziś na masażu się nie spotkamy i zaproponować inny dzień. I bynajmniej nie dlatego, że mi się nie chciało. W pracy nikt by tego nie zrozumiał. Prace, które miałam, nie pozwalały mi na taki komfort. Teraz mogę pracować i mieć czas na odpoczynek, którego moje ciało potrzebuje ze względu na schorzenie z którym się urodziłam.

Mam w sobie moc, którą obdarowuję świat.

Kiedyś ta moc działała niszcząco, w ten sposób, że wstydziłam się swojej inności, choroby i mojej osobowości.

Z chorobą mierzysz się od urodzenia?

Tak, mam mózgowe porażenie dziecięce prawopółkulowe, jako dziecko miałam również podcinane ścięgna achillesa, bo chodziłam na palcach. Teraz skutki schorzenia z którym się zmagam, są dla innych praktycznie niewidoczne.

Dla mnie tak samo jak i w życiu tak i w masażu nie ma ram. Jeśli są jakiekolwiek ramy stworzone przez kogoś innego, to ja je rozwalam. Wiem, że istnieje wolność, miłość i wybór.

Mam w sobie akceptacje, że pewne rzeczy potrzebują czasu.

Jakie masz marzenia?

Marzę o podróżach. Obiecałam sobie, że za zarobione pieniądze wyjadę za granice. Przed oczami mam Toskanię, winnice, morze, krajobraz gór, wodospady, czy Indie.
Chciałabym też nauczyć się tańca brzucha i móc w przyszłości tańczyć na rurze.
Nie boję się dużych i odważnych marzeń.

Co byś chciała poradzić czytelnikowi?

Wiara w siebie to podstawowy fundament sukcesu. Wątpliwości, potknięcia nawet upadki, to część wpisanych doświadczeń, a nie cel sam w sobie. Nie raz równie ważna, jak cel, jest sama droga.

Jeśli nawet upadniesz, wstań, otrzep się, popraw koronę i podążaj, gdzie tylko chcesz. Gdy tylko podejmiesz decyzję okażę się, że jednak możesz zrobić to, co chcesz.

Katarzyna „Sarita”- posiadaczka Królewskiego Dotyku.
Znajdziecie ją w salonie Lakshmi Nowy Świat 28 Kielce, oraz na fanpage Królewski Dotyk
Jeśli chcesz opowiedzieć mi swoją historię, zapraszam do kontaktu 😉
Aleksandra Necel-Kozioł trener, fizjoterapeuta, szkoleniowiec Spa&Wellness-pomagam rozwijać biznesy beauty.
Jeśli natomiast Ty drogi czytelniku, marzysz bądź myślisz o pracy jako masażysta, zobacz

 

Załaduj więcej podobnych artykułów
Załaduj więcej według Aleksandra Necel-Kozioł
Załaduj więcej w BLOG

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

sprawdź również

Jak w szybki sposób zwiększyć zyski w biznesie beauty?

  Zdarzyło Ci się zainwestować pieniądze w nieskuteczną reklamę? Ile razy zdarzyło Ci…